sobota, 27 lipca 2013

4.Rekolekcje czas zacząć

26.07.2013
W niedzielę wyjeżdżam do Lichenia na rekolekcje dla niepełnosprawnych. Ludzie, którzy tam będą bardzo mi kiedyś pomogli. Mogę śmiało powiedzieć, że towarzyszyli mi w najtrudniejszych momentach życia. W tym roku, to właśnie ich namacalna i realna obecność będzie dla mnie najważniejsza.
Kiedy do nich trafiłam miałam siedemnaście lat i całkiem sporo traumatycznych doświadczeń za sobą. Byłam zagubiona i nieporadna jak dziecko, które uczy się najprostszych, reakcji. Szło mi to bardzo mozolnie, ale dziś po latach mogę pokazać, do czego doszłam, co osiągnęłam. Tyle lat walczyliśmy o autentyczność emocji, które pokazuję.
Chyba w końcu się udało
Ale czy tamten stan już nigdy nie wróci?
Dopisano następnego dnia wieczorem
Mam już główny cel modlitw w czasie rekolekcji. Takie to nasze życie nieprzewidywalne. Więcej na temat napisać nie mogę, przynajmniej ma razie…

1 komentarz:

  1. Wiesz co, kiedyś przez 5 lat pracowałam z osobami niepełnosprawnymi i to były fantastyczne lata, o których nigdy nie zapomnę tak jak i o ludziach, których wówczas poznałam:)
    Trzymam kciuki za Twoje marzenia i plany!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń