czwartek, 27 marca 2014

27. Bo kłótnie to rzecz ludzka


25.03.2014
Najmilszy!

          Pamiętasz tamtą niespełna piętnastoletnią dziewczynę, dla której jedynym sposobem okazywania emocji było zaciskanie dłoni? Z pewnością tak. Paznokcie wbijając się w skórę sprawiały silmy ból, może pomagał przykryć to, czego pokazać, nie było wolno? Wiem, to nie rozwiązanie, ale innego nie znała, albo wyłącznie na taki jej zezwalano...

          Wtedy jeszcze nie znała Cię tak dobrze, nawet nie próbowała poznać. Byłeś obecny w jej życiu tylko podczas szkolnej katechezy. To zdecydowanie za mało czasu i wypowiedzianych w Twoją stronę słów, by zbudować z Tobą jakąkolwiek relację. Nawet nie można porządnie się pokłócić po wielu latach nieświadomego milczenia, a przecież właśnie od kłótni się zaczęło, prawda?

          Gdy okazało, że będę musiała wrócić do tamtych wspomnień po prawie dziesięciu latach byłam na Ciebie wściekła i zanim coś tu napisałam, musiałam pewne rzeczy wykrzyczeć, wypłakać się Tobie bez świadków

          By móc znowu dziękować za życie...

- Mały książę –

1 komentarz:

  1. Może to właśnie chodziło o to, by już na zawsze pożegnać tamte emocje?

    OdpowiedzUsuń