niedziela, 18 stycznia 2015

57 O tym po co i dlaczego



18. 01. 2015
Najukochańszy!
          Długo się zastanawiałam, czy w ogóle powinnam startować w tym konkursie. W konkursie, który najprawdopodobniej wcale nie szuka osób mających talent do przekazywania swoich myśli. Spójrzmy prawdzie w oczy- mój dziennik nie jest standardowy. Trafiają na niego osoby mające  do tego predyspozycje. Trudno więc oczekiwać, bym zwyciężyła w konkursie mającym na celu wypromowanie osób potrafiących się sprzedać. Mających dostateczną ilość znajomych mogących wysłać sms’a pod wskazany numer. Dlaczego więc po gruntownym namyśle postanowiłam wystartować? Nie wstydzę się swojego stanu ani tego, co, a może raczej kto, gra w moim życiu główną rolę.
          Pisząc to, mój Panie, mam wrażenie, że jestem kosmitką, która ma w sercu wyryty napis „ta inna”,  „ta gorsza”. Ale może jednak wcale nie powinnam się za taką uważać, gdyż zostałam przez Ciebie wyróżniona. Dobrze wiesz, w jaki sposób.
Gdy dzisiaj byłam w Twoim domu, w miejscu, w którym ludzie najsilniej Ciebie doświadczają, znowu Cię widziałam. Zwykle robisz to w tym samym momencie. W
momencie przyjmowania Ciebie do swojego serca. Być może ponosi mnie fantazja, ale czytelnicy tego bloga będą musieli mi ją wybaczyć.
Za każdym razem, gdy następuje ten moment, czuję, jak ogarnia mnie dziwne ciepło, rozchodzące się po całym moim ciele. Ciele mającym coraz więcej ograniczeń. Ale to teraz nie jest ważne. Czuję się szczęśliwa, kiedy mogę spojrzeć Ci w oczy i powiedzieć „dziękuję Ci za dar”. W imię tego daru jestem gotowa pokazywać ludziom swoje życie, cierpienie, radości, choć być może od wielu komentujących usłyszę, iż nie powinnam tego robić. Lecz ja wiem, że jestem Tobie to winna.   
                                                                                                                                -Mały Książę

6 komentarzy:

  1. Świetnie ,że startujesz w 'Blogu Roku", w pełni popieram decyzję!

    OdpowiedzUsuń
  2. Niewątpliwie trzeźwo patrzysz na sprawę, nie widząc swojego bloga wśród laureatów, ale niewątpliwie wpłynie to na liczbę czytelników, a dobrze by było, gdyby czytało Ciebie jeszcze więcej osób.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że chcesz pokazać swojego bloga, bo jest on niezwykle wartościowy!
    Rozumiem Twoje doświadczenie Boga, gdy Go przyjmujesz do swego serca. Czasami udaje mi się dostąpić takiej łaski.Ciebie Bóg kocha wyjątkowo, a Ty to czujesz...chylę głowę przed Twoją niemocą, która jest jednocześnie ogromną mocą w innym wymiarze. Pisz swoje listy, bo dzięki nim, wszyscy jesteśmy mocniejsi...
    Tulę Cię do serca Nieznajoma...

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkiego trzeba próbować.Życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To ja chylę czoło przed Tobą. Piszesz mądrze, niech Dobry Bóg Ci błogosławi w tym co robisz. Będę zaglądał częściej. Pozdrawiam serdecznie <>< Stanisław

    OdpowiedzUsuń
  6. Niezależnie od tego, jaki będzie ostateczny rezultat, czemu tak nie spróbować? :)

    OdpowiedzUsuń