sobota, 28 listopada 2015

75. O przemijaniu i o tym, że prawdziwej przyjaźni nie wystawia się na pokaz...



Najdroższy!
          Przez ostatnie dni nie pisałam. Mam wrażenie, że Cię zaniedbuję, chyba robię się nudna. Jak Ty to robisz, że za każdym razem, kiedy potrzebuję wokół siebie ludzi, oni się zjawiają? To chyba coś w rodzaju magii, ale takiej nieszkodliwej. Takiej, która nie ma nic wspólnego z książkami fantastycznymi. Bo przecież każdy człowiek skrywa w sobie odrobinę magii, tajemniczości… Każdy człowiek to zagadka, trzeba tylko umieć ją odkryć…
*
  - Wiesz, myszko? Są dwa rodzaje przyjaźni. Pierwsza to taka, którą wystawiasz na pokaz. Druga to taka, którą nosisz w sercu, nikomu o niej nie mówiąc.
  - A którą wolisz? – pytam, chociaż doskonale wiem, co za chwilę usłyszę. Człowiek, z którym rozmawiam, siedzi teraz na brzegu mojego łóżka, chociaż tak naprawdę powinien być zupełnie gdzie indziej. Patrzę się na niego, wyczekując odpowiedzi.

  - Jak myślisz? – pyta tym samym zamyślonym tonem, jakim rozmawia się o rzeczach trudnych.
  - Myślę, Przyjacielu, że mnie zaskakujesz.
   Oboje wybuchamy śmiechem, bo wiemy, że nie można mówić o pewnych relacjach, bo czasem brakuje słów. Wydaje się, że ludzie nie zrozumieją. To nic, że ludzie nie zrozumieją. Najważniejsze, że Ty, Panie, jesteś świadkiem tego, co przeżywamy. Tego, że czasem za mało powietrza w powietrzu. Tego, że noc wydaje się tak straszna, że upiorna. Wystarczy, że Ty wiesz.
  - Można się starzeć na ojca albo zgrzybiałego staruszka. Ja dziękuję Jemu, że spotykam Ciebie.
~Mały Książę~
         

7 komentarzy:

  1. Doświadczyłam takiej przyjaźni i wiem, że żadne inne uczucie nie jest jej w stanie przewyższyć.
    Ciesz się, że doświadczyłaś smaku takiej przyjaźni. Pozdrawiam bardzo cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  2. Taka przyjażń jest nie do wycenienia.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mało jest tak ważnych i pięknych rzeczy jak przyjaźń. Tylko niestety coraz trudniej ją spotkać...

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jestem jeszcze pewna czy podążamy w tym samym kierunku ale z przyjemnością będę szła koło Ciebie czas jakiś :) Bardzo piękny temat wybrałaś, bliski memu sercu... a może bardziej duszy? :))))
    Cieszę się, że do mnie napisałaś i mogłam poznać Ciebie :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne, wzruszające i prawdziwe słowa :) Pozdrawiam Ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  6. to jest niesamowite Bóg zawsze nam da osoby których potzrebujemy....

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo osobiste są Twoje wpisy, ale to świadczy tylko o tym, że nie wstydzisz się relacji łączących Cię z Bogiem. Ja również prowadzę na swoim blogu cykl postów teologicznych. Moje wpisy są różnie odbierane, ponieważ pisząc je kieruję się głównie naukami i zasadami Pisma Świętego, więc niejednokrotnie piszę wbrew temu co myśli ogół społeczeństwa.
    Ale dla mnie prawda i Słowo Boże są najważniejsze.
    Twoje listy bardzo mnie wzruszyły. Nie każdego stać na taką otwartość i szczerość.
    Jeśli znajdziesz chwilkę zapraszam również do siebie. Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń