wtorek, 5 stycznia 2016

78. Nie chcę walczyć z Tobą, ale przy Tobie...


4.01.2016
Nieskończony!
          Nie pisałam do Ciebie tak dawno, ale ostatnimi czasy, prowadzenie tego dziennika stało się tak trudne, że momentami niemożliwe. Cierpię chyba na ubóstwo słów. Uciekają z mojego umysłu, nieuchwycone w żadne, nawet najprostsze zdania.
          Zapominam, co mam powiedzieć, zrobić, napisać..
          Szyba wciąż świeci różnymi barwami, bardzo zniekształcając mój obraz świata i ludzi. Niestety, nie jest tylko wrażliwością, jest raczej kłębowiskiem niewyrażonych
myśli, emocji i stanów w niczym nieprzypominających mechanicznego uśmiechu…
          Zwyczajniejsze, tak po ludzku mam dość patrzenia na wszystko z odległości..
          Ale nie mogę, właśnie stoję w kolejce po tabletkę pewności, że jeszcze będzie lepiej, jeszcze będzie dobrze…
          Nie poddam się… Za bardzo Cię kocham, Jezu….

     - Mały książę –

6 komentarzy:

  1. nie poddawaj się w wierz bo czasem to właśnie wiara czyni cuda ...
    ściskam noworocznie życząc wszystkiego dobrego:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Do celu z Bogiem...walcząc Jego słowem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzisz .
    W przedziwny sposób każdy z nad patrzy na świat i na to co się dzieje
    w koło nas, za każdym razem gdy się próbujemy się Bogu wyrwać non daje nam różne znaki u ciebie takim znakiem jest szyba zaufaj

    OdpowiedzUsuń
  4. Może odległość twoja od świata jest wielka, ale jesteś tak blisko Boga. Tak blisko, że my światowcy możemy ci pozazdrościć. Tabletki ci nie potrzebne, gdy On cię przytula płaczem swojej miłości..

    OdpowiedzUsuń
  5. Co dalej, nie wie nikt, tylko prorocy... - tabletki pewności nie są Ci potrzebne. Wystarczy tylko zaufanie - a je masz, bo kochasz.

    OdpowiedzUsuń