piątek, 9 września 2016

88. Traktat z samotnością część I



5.09.2016
Najdroższy mój!
          Mam tyle uczuć, które chciałabym tu opisać, by za twoim pośrednictwem dawały do myślenia, były motywacją  do działania, a może przynosiły ulgę w samotności?
Doświadczałeś jej nieraz, prawda?
Ludzie, tak często pytają Cię, dlaczego skazujesz ich na jej odczuwanie. Przecież nie chcą jej gościć w sercach, nawet na chwilę, na sekundę…

          Bo smutna i po ludzku nudna. Na pierwszy rzut oka, nie przynosi żadnych pożądanych wrażeń, ani skutków.  
          Jakie masz czytelniku wyobrażenia tego uczucia? Stanu?
          Podążając za siłą własnej wyobraźni, spostrzegam obok siebie piękną, młodą dziewczynę, o wpatrujących się we mnie dużych, zielonych oczach. Jakże się zdziwiłam, gdy odkryłam, jak bardzo jest czasem potrzebna. Dzięki niej łatwiej mi porządkować własny świat..
          Podpisałam traktat z samotnością…
- Mały Książę –

4 komentarze:

  1. Czasami szukam samotności, uciekam w pola i łąki, szukam pustego pokoju by słyszeć głos własnego serca. W pewnym sensie jest ona potrzebna bo równoważy gwar i niepotrzebny zgiełk.Ale nie może zawładnąć życiem.

    OdpowiedzUsuń
  2. jak marzy mi się chwila samotności... pójścia nad wodę by pobyć sama z sobą... posłuchać siebie swego ja.... Bożego głosu.... mam też i takie chwile że choć wokoło ludzie rozmawiam z nimi a czuje się samotna.... są różne rodzaje samotności... ta pierwsza jest "zdrowa" ta druga jest straszna przerażająca żyjesz z kimś przez lata a odczuwasz że jesteś sam....

    OdpowiedzUsuń
  3. PO SMUTKU RADOŚĆ ZAPANUJĘ
    JAK PO NOC DZIEŃ NASTĘPUJE
    BÓG W NASZYM ŻYCIU JAKO
    KRÓL PANUJE .

    PROWADZI NAS W SZAROŚĆ
    DNIE KAŻDEGO ZDAJ SIĘ
    CAŁKOWICIE NA NIEGO

    OdpowiedzUsuń
  4. Samotność tak samo potrzebna jak miłość...

    OdpowiedzUsuń